Witamy na stronie przedszkola.

Mam trzy lata - czyli, co każdy rodzic powinien wiedzieć.

 Trzeci rok życia to bardzo ważny okres w życiu każdego dziecka. bywa trudny i burzliwy nie tylko dla malucha, ale także a może przede wszystkim dla rodziców.  Ale od początku. Na pewno każdy rodzic przyzna, że wchodząc w trzeci rok życia, jego słodkie, nieporadne maleństwo zaczyna stawać się człowiekiem i to w miarę samodzielnym. Oto pewnego dnia nasz mały synek lub córcia wstaje rano i ...co słyszymy? "Nie !!! Ja nie chcę !!! Ja sam/sama!!!". Tak, tak to pierwszy krok do samodzielności, która staje się teraz głównym celem naszego szkraba. Dziecko w tym wieku chce wszystko robić samo, chce decydować o sobie, o tym co i kiedy robi, o tym co i kiedy chce zjeść. Nie zawsze jednak decyzje naszego trzylatka idą w parze z oczekiwaniami rodziców, co staje się źródłem przekomarzań i pierwszych, dziecięcych kłótni. Cóż, jest wiele sposobów na to by z tej "walki" wszyscy wyszli cało. Ale najważniejsze to zrozumieć nasze dziecko i ... uzbroić się w cierpliwość.

CO ZMIENIA SIĘ W WIEKU TRZECH LAT?

  1. Trzylatek staje się bardziej świadomy siebie, własnych potrzeb;
  2. Zmianie ulega stosunek malucha do innych osób, ludzie zaczynają znaczyć dla niego coraz więcej, zaczyna być bardziej otwarty na innych, nawiązuje znajomości, dąży do kontaktu, owo dążenie do kontaktów staje się bodźcem dla intensywnego rozwoju mowy;
  3. Dziecko w tym wieku jest bardzo aktywne i ciekawe świata, wciąż biega, rusza się, obserwuje, zadaje pytania;
  4. Potrafi coraz lepiej samodzielnie jeść łyżką i widelcem, samodzielnie pije z kubeczka, w pełni kontroluje potrzeby fizjologiczne, choć nadal mogą zdarzać się "wpadki";
  5. Potrafi samo zakładać buty i inne "łatwe" części garderoby;
  6. Rozwój społeczny jest równie intensywny co rozwój mowy, dziecko lubi przebywać wśród rówieśników, bawić się i biegać, pojawiają sie dużo zabaw tematycznych;
  7. Trzyletnie dziecko zna już kilka prostych wierszyków i piosenek.

            Trzylatek jest małym człowiekiem o ogromnej wyobraźni, jego ciekawość świata jest nieograniczona. Dziecko w tym wieku bardzo potrzebuje ruchu, także na świeżym powietrzu. Maluch zaczyna zadawać "trudne" pytania np. skąd się biorą dzieci? Choć może nam się wydawać, że nasz rezolutny, odważny trzylatek jest już dojrzałym przedszkolakiem, to powinniśmy pamiętać, że nadal jest małym dzieckiem i:

- wciąż boi się ciemności, przebrań, masek;

- strach budzą np., wieczorne wyjścia rodziców, zwierzęta;

- maluch boi się samotności, porzucenia;

- trzylatek wciąż nie jest stabilny emocjonalnie, nie zawsze umie poradzić sobie w sytuacji konfliktowej, czasem nie radzi sobie ze swoimi emocjami.

    W tym okresie wzrasta także siła i ilość napięć psychicznych u dziecka. Skrajne emocje, wewnętrzne i zewnętrzne konflikty, dlatego u malucha mogą pojawić się nowe sposoby rozładowywania napięcia emocjonalnego mogą to być np. kołysanie się, obgryzanie paznokci, ssanie palca, uderzanie głową, zacinanie się i jąkanie. W sytuacjach trudniejszych może pojawić się agresja, autoagresja, rzucanie się na ziemię, tupanie, walenie rękami.
A wtedy kochani rodzice ... wracamy do początku i szukamy u siebie niewyczerpanych pokładów cierpliwości i wyrozumiałości.

CO NAS MOŻE NIEPOKOIĆ?

- stosunkowo trwałe opóźnienia w rozwoju mowy i kontaktów społecznych;

- izolowanie się od rówieśników i innych osób, "samowystarczalność" dziecka;

- bardzo duże trudności w rozstaniu się z rodzicami, reagowanie płaczem i histerią, agresją lub autoagresją na nieobecność mamy lub taty;

- brak potrzeby ruchu, nadmierny "spokój" i monotonia w zachowaniu;

- brak potrzeby zabawy, zabawy nietypowe, preferowanie jednego rodzaju zabawek np., grających, unikanie zabaw wymagających użycia wyobraźni;

- trudności z narysowaniem koła, brak zrozumienia prostych poleceń.

   Każdy kochający rodzic obserwuje swoje dziecko, wspomaga jego rozwój, wspiera w trudnych sytuacjach, jest to naturalne i pożądane zjawisko.

Ale KOCHANI RODZICE pamiętajcie, że:

- nie wszystkie dzieci rozwijają się w tym samym tempie;

- nie wszystkie dzieci muszą być mistrzami w sporcie;

- nie wszystkie dzieci muszą jednocześnie umieć rysować, ciąć i malować.

Nie porównujmy więc naszych pociech, dajmy im swobodę, pozwólmy rozwijać się we własnym tempie, wspierajmy je i ... kochajmy.

 

Opracowała:

Izabela Brzeska